Menu

Monika z piekarnika

Kulinarne zmagania młodej matki

Orzeszki

monikapiecze

W stronach, w których obecnie mieszkam jest zwyczaj, że na różnego rodzaju uroczystościach podaje się małe kruche ciasteczka. Podobne zamiłowanie do drobnych ciasteczek mają mieszkańcy rodzinnych stron mojego taty. I przyznam szczerze, że nie jestem już pewna gdzie i przy jakiej okazji kosztowałam orzeszków, ale zapamiętałam ich smak i "zachorowałam" na nie :)

Nie mam specjalnej maszyny do ich wypieków, ale mój mąż wypatrzył dla mnie w internecie (na "pewnej" chińskiej stronie)  formę silikonową w kształcie łupin orzecha włoskiego. I może trwa to nieco dłużej, ale satysfakcja gwarantowana:)

Spróbujcie sami zrobić sobie w domu pyszne, rozpływające się w ustach kruche orzeszki.

 

20180331_100842

 

Składniki na ciasteczka:

  • 500 g mąki pszennej
  • 100 g skrobi ziemniaczanej
  • 100 g cukru pudru
  • 2 żółtka
  • esencja waniliowa 
  • 400 g zimnego masła z lodówki
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Składniki na krem: (według przepisu z mojewypieki)

  • 1 szklanka mleka (tłustego, wiejskiego)
  • pół szklanki cukru
  • 3 żółtka (z dużych jajek)
  • szczypta soli
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 230 g masła, w temperaturze pokojowej
  • 3 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 3/4 szklanki zmielonych orzechów włoskich

 

1. Mąki mieszamy z cukrem i proszkiem do pieczenia i wysypujemy na stolnicę. Robimy w mieszance dołek.

 

20180328_140516

 

2. Wbijamy do środka żółtka wymieszanę z esencją waniliową, dodajemy pokrojone na kilka kawałków zimne masło.

 

20180328_140703

3. Całość siekamy nożem. Siekamy i siekamy, i siekamy... To bardzo ważne, aby niepotrzebnie nie ogrzewać ciasta, bo aby było kruche, musi być traktowane chłodno i z dystansem. 

4. Kiedy nie jesteśmy już w stanie bardziej go posiekać, przechodzimy do zagniatania. Robimy to szybko i zdecydowanie, aby nasze dłonie nie ogrzały ciasta. Kulę wyrobionego ciasta owijamy folią i chłodzimy przez minimum 30 minut, lecz ja polecam pozostawić na całą noc w lodówce.

 

20180328_141601

 

5. Następnie formujemy małe kuleczki i wkładamy do foremek, ugniatając łyżeczką i usuwając nadmiar, który "wypłynie". 

 

20180329_083952

20180329_084037

20180329_084053

20180329_084123

20180329_084145

20180329_084945

 

6. Pieczemy około 12-14 minut w temperaturze 180oC. Studzimy.

 

20180329_090442

 

7. Przygotowujemy krem.

Mleko zagotowujemy z połową cukru. Żółtka, sól, resztę cukrui esencję waniliową ucieramy do białości. Dodajemy mąkę i jeszcze raz miksujemy. Gorącym mlekiem hartujemy masę żółtkową, czyli do miski z utartymi zółtkami powoli wlewamy gorące mleko cały czas mieszając, aby wszystkie składniki dobrze się połączyły i rozpuściły w mleku. Następnie przelewamy wszystko spowrotem do garnka i zagotowujemy, cały czas intensywnie mieszjąc łyżką. Czekamy aż pojawią się dwa, trzy bąbelki (nie gotujemy długo) i przelewamy na głęboki talerz. Przykrywamy szczelnie folią spożywczą (musi się stykać z kremem, aby nie zrobił się kożuch) i studzimy. 

Masło ucieramy na puszystą masę i powoli dodajemy do niego po jednej łyżce naszego kremu budyniowego. Dodajemy zmielone orzechy (u mnie jest ich trochę więcej, niż w oryginalnym przepisie) i dokładnie miksujemy.

Smarujemy jedno ciastko (szczodrze) i składamy z drugim (jak markizy).

8. Ciasteczka schładzamy. Przechowujemy najlepiej w lodówce (szczelnie zamknięte), aby dłużej były świeże, aczkolwiek nie grozi im, że się zepsują, bo znikają w mgnieniu oka.

 20180331_1007461

 

Smacznego

© Monika z piekarnika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci